kaniu Cywil czuje

porady |Toplista gier |Noclegi Ustronie Morskie

„kaniu. Cywil czuje się tu jak u siebie. Włazi do sypialni.
— Ziuta! Blondynka Ziuta... wstawać! Wszystko wstawać!
— Proszę wyjść! Muszę się ubrać.
— O, nein — uśmiecha się oficer.
Ziutka ściąga nocną koszulę, ubiera się. Idę z nią do kuchni. Za nami karabiny i hełmy. Jeden stanął przy drzwiach, inni wyrzucają książki z półek, coś odsuwają. Ziutka myje się, rozkręca loki, robi to bez pośpiechu. Naraz słychać wrzask i łomot. Wiruje mi wszystko w oczach. Nas mogą zabierać, niech tylko nie ruszają rodziców...
Oficer rozłożył na stole listę z nazwiskami aresztowanych. Jego twarz nie ma nic z okrucieństwa. Na podłodze kałuże błota. Żandarmi przestali grzebać w książkach. Widzę hełmy, opuszczone karabiny. Maria i Luśka pod ścianą. Mamunia... słyszę jej głos
— Herr Leutnant, kiedy ona wróci
— Jutro, matka, jutro.
Oni chyba wszyscy umieją po polsku! Machnął rękawiczkami, schował listę do teczki cywila. Mamuni pozwalają pożegnać się z Ziutką, nas odepchnięto karabinami. Zagradzają jej przejście do ojca, został w sypialni.
— Do widzenia, Tatusiu! Nic się nie martw!
Już ją wyprowadzają. Maria wciska jeszcze chleb w jej ręce
— Bierz, jeść ci tam zaraz nie dadzą. Bądź mocna!
Oficer przepuszcza Ziutkę w drzwiach, żandarmi za nimi. Cywil w ostatniej chwili kradnie jakąś książkę. Światła latarek ślizgają się po schodach, czarna ulica poprzecinana reflektorami samochodów. Ziutka w jaskrawej smudze światła. Żandarmi wepchnęli ją do samochodu. Potem jeszcze kogoś.“(12)

<<<< Dziwiło mnie że Wano | Na łóżku leżał mężczyzna >>>>